Autentyczność jest bezcenna. Oryginalności nie ma.

niedziela, 7 lutego 2010

I'm not sales hunter

O tegorocznych wyprzedażach nie mam zdania. W sumie nie mam go nigdy. Nie jestem typem poszukiwacza. Znajduję się raczej w kategorii klienta emocjonalnego. Jeśli coś mi sie podoba po prostu muszę to mieć, natychmiast i (niestety) za wszelką cenę. Wyrzuty sumienia uspokajam tym, że jestem wybredna i zwykle mało co jest w stanie podbić me serce. Przeważnie zaś kieruje mną skąpstwo i nie umiem kupić czegoś co nie jest dla mnie absolutnie wyjątkowe. Z tego powodu cierpię na notorczyny brak ubrań neutralnych, które mogą stanowić bazę "do wszystkiego". Zawsze obiecuję sobie, że wyprzedaże potraktuję jako okazję do uzupełnienia tych braków, jednak finalnie okazuje się, że zbyt cenię sobie komfort zakupów i sklepy w tym gorącym okresie staram się omijać szerokim łukiem. Zauważyłam jednak pewną inną prawidłowość, która mnie niezmiernie cieszy. Podczas wyprzedaży pojawiają się nagle egzemplarze, których nigdy wcześniej nie widziałam. Tak było właśnie z tą sukienką, którą pierwszy raz dostrzegłam, kiedy wisiała niepozornie wśród całego bałaganu i od razu wiedziałam, że jest moja. Szybko przyszła jednak refleksja, że ciągle nie mam czarnych botków, które właśnie do niej szczególnie by pasowały. I kiedy tylko to pomyślałam, zobaczyłam je, sztuk jeden, mój rozmiar, idealne. Nigdy wcześniej ich nie widziałam. Bonusowo dodam, że są to moje pierwsze (nie licząc wszystkich baletek z działu dziecięcego) buty z Zary. Wszystkie przypuszczenia się potwierdzają - są najgorzej wyprofilowanymi butami jakie na sobie miałam.
Ale ładne są.   
A i jeszcze zainspirowana Riennaherą, odpowiadając na apel Magii piękną fryzurę wyćwiczyłam!

I’m rather an emotional shopper. If I like something I have to get it immediately and the price doesn’t matter. So I never look forward to shopping during sales. In fact I hate this mess. However, during this time, clothes I have never seen before suddenly appear. The best example are the boots and the dress below.










dress - Zara %
boots - Zara %
belt - my mum's old

38 komentarze:

  1. Piękna sukienka i bardzo fajnie ułożone włoski :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznie. Królowa śniegu mogłaby się na Tobie wzorować:)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny warkocz, jaka szkoda, że nie mam włosów:(:(:(:

    OdpowiedzUsuń
  4. Piekna sukienka i bardzo twarzowa fryzura :) ale ja niestety nie umiem robic warkocza samej sobie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie i bardzo kobieco!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie dziwię się, sukienka piękna:O Ale butów-morderców-stóp nie zazdroszczę;]

    OdpowiedzUsuń
  7. Cholera, wyglądasz cudownie:) Uwielbiam połączenia delikatnych tkanin z czymś mocniejszym, co dodaje pieprzyka całej stylizacji. U Ciebie to cudownie wyszło:) Co do fryzury, to gdy byłam jeszcze szczęśliwą posiadaczką długich włosów, to próbowałam coś podobnego zrobić, niestety z marnym skutkiem.

    OdpowiedzUsuń
  8. naprawdę uroczo wyglądasz :O

    OdpowiedzUsuń
  9. Na noc nie chce mi się czytać tak długiego tekstu (dla mnie długi), wybacz. Poprawię się kolejnym razem. Śliczna sukienka muszę rzec.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyglądasz naprawdę ładnie, a fryzura jest wspaniała! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana, jak fajnie że dałaś zestaw z tą sukienką. Jest ona moją miłością i też zdobyłam ją na wyprzedaży. Bardzo mi się oczywiście Twój zestaw podoba, fryzurka jest przecudna :) Czekam na więcej pomysłów, z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  12. sliczna stylizacja i musze powiedziec ze perfekcyjna! botki sa nieziemskie!!

    OdpowiedzUsuń
  13. zestaw tak zwany idealny. lekka sukienka plus ciężkie traperowate buty. szał normalnie.
    jeśli chodzi o zakupy i wyprzedaże to mam dokładnie ten sam problem. kupuję tylko rzeczy, które mnie zachwycają (najczęściej sukienki i buty, w których nie da się chodzić), a rzeczy na codzień ciągle brak.

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne połączenie butów i sukienki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Sukienka z botkami to rzeczywiście zgrany duet :) przepiękny oberżynowy kolor rajtek!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowna ta sukienka! I sliczna fryzura:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mrrrauu!
    Bajkowo, kojarzy mi sie z Krolewna Sniezka...a moze to byla Krolowa Sniegu? ;)
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  18. kolejne piękne buty:)!

    Monika z J'adore Fashion

    OdpowiedzUsuń
  19. wow, bardzo fajne poczatki, wszystkie zestawy mnie zachwycaja:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziękuje absolutnie Wszystkim! I absolutnie najbardziej jak umiem! <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Hej hej nominowałam Cię do Kreativ Blogger i co za tym idzie proszę o napisanie 7 prawd o sobie. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Przepiękna sukienka, butki też niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Im the same way!
    but I love the tights with that dress, and of course the boots are lovely! zara really does have cool boots

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo podoba mi się konkretny pasek w zestawieniu z delikatną koronką.

    OdpowiedzUsuń
  25. Prześlicznie,a fryzurka marzenie.Całość bardzo kobieca,twój blog zapowiada się bardzo ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  26. interesujący zimowy obraz :) fryzura baardzo Ci pasuje!

    cały blog zapowiada się mega ciekawie! więcej!!!

    OdpowiedzUsuń
  27. Kobieto, nawet nie wiesz ile ja mam kompleksów na ich punkcie;) Przez pewien okres czasu chodziłam tylko w spodniach! A i z niecierpliwością czekam na coś nowego u Ciebie^^

    OdpowiedzUsuń
  28. Śliczna sukienka i do zabawy zapraszam - happy blog ;-)

    OdpowiedzUsuń
  29. suknia prześliczna , tez chce taka ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Wow, ale dopracowana fryzura :) Widzę, że tej sukience bardzo dobrze robi pasek- podoba mi się!

    OdpowiedzUsuń
  31. :) Sukienka ma ćwieki :) Bez make-up wyglądam normalnie, jestem kosmetyczką i mam fioła na punkcie maseczek, kremów, serum itd...może stąd się takie wrażenie bierze ? :)

    PIĘKNA STYLIZACJA :) Twoja sukienka mnie absolutnie urzekła, bajka :))

    OdpowiedzUsuń
  32. Aaaa widziałam tą sukienkę dziś w TS bodajże i się zakochałam na zabój!! Jest boska!! Tylko cena mnie straszy:P

    OdpowiedzUsuń
  33. świetne buciki i sukienka...czemu w moim mięscie nie ma Zary? po obejrzeniu twojego bloga towarzyszą mi pozytywne emocje tak więc dodaje cię do ulubionych:)
    Natalia
    jesli chcesz zobaczyc mojego bloga zapraszam na www.yourownstyle.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  34. no ja nie mogę jaka śliczna sukienka.. botki widziałam wcześniej i zaczęłam na nie chorować od pierwszego zobaczenia :) ach i warkoczyk na dopełnienie.. cudo.

    OdpowiedzUsuń
  35. Zazdroszcze fryzury. Nie umiem sama tak zaplesc swoich wlosow, nie mam cierpliwosci.

    OdpowiedzUsuń
  36. pasek jest nieziemski a butki moim skromnym zdanie wyglądają w całości dość niezręcznie

    OdpowiedzUsuń